Przejdź do głównej zawartości

Posty

저 나이를 먹었어요

 Zjadam swój wiek... zajebiście mi się podoba ten idiom Jakiś czas temu, kiedy siedziałam w kawiarni, wpadła mi do ucha losowa część konwersacji obok. "Nie chciałabym wyglądać młodo, chciałabym wyglądać na niezmęczoną"  Obok siedziały dwie zwyczajne panie w podobnym wieku jak ja. Zupełnie nie wiem jaki był kontekst rozmowy. Ale to zdanie we mnie utkwiło. Pomyślałam sobie, jak wiele sprzeczności ono wyjaśnia. Kiedy patrzę w lustro, wcale nie chcę wyglądać jak dwudziestolatka. Kiedy wyglądasz młodo, z automatu stajesz się ofiarą wszelkiej maści agresji werbalnej a czasem i fizycznej niewyżytych samczyków. Słyszysz uwagi, których wcale słyszeć nie chcesz. A kiedy starzejesz się, a nadal wyglądasz młodo, to ten samczy prymitywizm staje się nawet bardziej fuj w odbiorze. Kiedy wreszcie następuje moment, kiedy już nie wyglądasz na przestraszoną dwudziestkę i łatwą ofiarę - przyjmujesz to z ulgą. (Nawiasem mówiąc to nie jest tylko polski problem, najgorzej było w Francji, a jedyny z...

rozkład praw człowieka

 W obu konfliktach widocznych w mediach agresor celowo ostrzeliwuje i niszczy szpitale. I to nie "jakieś" szpitale, ale położnicze i dziecięce. Właśnie patrzymy na rozkład wszelkich praw humanitarnych jakie budowano przez lata. I serio, nie wiem jak kraje europejskie mają potępiać Rosję, skoro nie potępiają Izraela. To właśnie Europa, twierdząca, że jest kolebką humanitaryzmu, doprowadziła do zgnicia tej idei przez własną hipokryzję. I to mnie najbardziej w tych konfliktach przeraża. Zawsze było niedobrze być dzieckiem, lub kobietą w czasie wojny, ale paradoksalnie - teraz będzie wręcz gorzej niż to co widzieli nasi dziadkowie w trakcie WWII. I to wszystko w imię interesów elit politycznych.

Uczyć się rzeczy bez sensu

 W dzisiejszym świecie następuje dezawuacja wiedzy (mamo, ale kto używa takich słów, tylko starzy ludzie!). No więc następuje dezawuacja wiedzy, a wręcz powstają analizy znaczenia umiejętności oduczania się, zapominania, zrobienia miejsca na nowe umiejętności, pozbycie się nieaktualnych. (Kto by pomyślał, że stare studenckie zakuć, zaliczyć, zapomnieć znajdzie kiedyś umocowanie naukowe.) Niepotrzebne są nam skomplikowane słowa (co nieustannie udowadniają mi dzieci, zdaniem których mam nadmiar słów w słowniku). Wiele rzeczy, których się nauczyliśmy jest już nieaktualne.  Jednocześnie starszym generacją (witamy boomerów) zarzuca się , że są za mało zdolne do nauki nowych rzeczy. (Bo nie nauczyli się zapominać?) Nie wydaje mi się, żeby z wiekiem ubywało elastyczności i możliwości uczenia się. Przynajmniej, mnie osobiście nie ubywa. Co nie znaczy, że nie widzę problemu w swoich relacjach z wiedzą. Najbardziej oczywistym problemem jest czas. Mając lat naście poświęcałam na naukę ki...

AI

 Kiedy pojawił się chat gpt poświęciłam temu kilkanaście minut i pomyślałam, że to fajna zabawka. Generatory tekstu wciąż są strasznie naiwne w tym co generują, i średnio oczytany człowiek jest w stanie się zorientować, że ma do czynienia z tekstem stworzonym przez sztuczną "inteligencję". Inteligencja to strasznie ambitne słowo algorytmy tworzące teksty na podstawie popularności wystąpienia określonych zbitek słów. Ale Od pojawienia się chatu gpt minęło trochę czasu i pojawiły się generatory obrazu, dźwięku i wideo. A dodatkowo pojawiły się też posty w rodzaju "Jak okiełznać bestię AI" na semi profesjonalnym portalu socjal mediowym i reklamy "zarobili miliony dzięki AI, zdradzamy tajemnicę" na stronach dla tak zwanych "zwykłych" ludzi. I po tym wszystkim mam poczucie, że za mało mówimy o tym, czym AI jest - zwykłym algorytmem. Nie wynajdzie radu, ale może powiedzieć czy na Twoim zdjęciu nie widać oznak raka - bo jest w stanie przeanalizować zbio...

Dieta

 Mam wrażenie, że ilekroć wejdę na social media atakują mnie dietetyczne przepisy. Pewnie dlatego, że inne "atakujące" rzeczy uważam, za bardziej sensowne i przez to nie rzucają mi się w oczy, a wręcz daję się wciągać w ten spacer po wirtualnym, hmm, bagnie? Z tymi dietami to jest trochę zabawnie, bo wiele z przepisów jest albo nie logiczna (i nie mają prawa być jadalne w takim czysto ludzkim sensie, jak np kawa z olejem, łeeee) albo, nooo, wysokokaloryczna, taka bardzo, bardzo.... bardzo pokazująca, że autorzy i autorki nie mają pojęcia o tym, jakie wartości kaloryczne mają np orzechy i daktyle, szalenie popularne w dietetycznych przepisach. Dziś np insta poleca kakao z zmiksowanych nerkowców. Już mi gdzieś wcięło ten post, więc będzie z pamięci: autorka jest dumna z kilku tygodni bez używania cukru i słodzików (no w sumie fajnie, ludzie tak żyli przez tysiące lat, no może z dokładnością do dość powszechnego używania słodzika zwanego miodem, który wyżerali wszędzie na kuli z...

Kurwa, kurwa, kurwa, Linn Strømsborg

 Na stronach niektórych online'wych sprzedawców tytuł jest wykropkowany. Nie ładnie przeklinać. Kobiety nie przeklinają, nie denerwują się, nie podnoszą głosu, po prostu ogarniają. A przynajmniej taki jest ogólny przekaz jak poprawnie być kobietą w naszym kręgu kulturowym. Gdzieś wyczytałam (nie pamiętam gdzie i szukać mi się nie chce bo to nie takie istotne), że autorka była zdziwiona popularnością tej powieści w Polsce. Ależ to przecież jest historia klasycznej matki Polski, powielana w milionach żyć u nas lokalnie. Tylko przeklinać nie wypada. Bohaterce też zresztą nie wypada. Jesteś kobietą to ogarniasz. Swoje i cudze. Pilnujesz. Organizujesz. Sprawdzasz. Jesteś odpowiedzialna. Jesteś wkurzona, ze musisz pilnować, ale jesteś odpowiedzialna więc pilnujesz. Odkładasz na bok swoje rzeczy. Wkurw Ci rośnie, bo mało że pilnujesz dzieci (na to się pisałaś) to pilnujesz też dorosłych. Nie tylko w rodzinie. Zawodowo też często bywasz notesem, kalendarzem i książką telefoniczną z faktu b...

Pies

 Śniło mi się, że podróżując po Australii spotkałam psa, który mówił 57 językami, ale nie rozmawiał z ludźmi, bo nie warto. Do mnie odezwał się tylko dlatego, że próbowałam odebrać mu mój portfel, który właśnie próbował zeżreć. Pies miał mordkę identyczną z naszym najnowszym nabytkiem. Teraz patrzę na tego naszego podejrzliwie.  Procesy w mózgu to dziwna sprawa.