Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą takie życie

Dieta

 Mam wrażenie, że ilekroć wejdę na social media atakują mnie dietetyczne przepisy. Pewnie dlatego, że inne "atakujące" rzeczy uważam, za bardziej sensowne i przez to nie rzucają mi się w oczy, a wręcz daję się wciągać w ten spacer po wirtualnym, hmm, bagnie? Z tymi dietami to jest trochę zabawnie, bo wiele z przepisów jest albo nie logiczna (i nie mają prawa być jadalne w takim czysto ludzkim sensie, jak np kawa z olejem, łeeee) albo, nooo, wysokokaloryczna, taka bardzo, bardzo.... bardzo pokazująca, że autorzy i autorki nie mają pojęcia o tym, jakie wartości kaloryczne mają np orzechy i daktyle, szalenie popularne w dietetycznych przepisach. Dziś np insta poleca kakao z zmiksowanych nerkowców. Już mi gdzieś wcięło ten post, więc będzie z pamięci: autorka jest dumna z kilku tygodni bez używania cukru i słodzików (no w sumie fajnie, ludzie tak żyli przez tysiące lat, no może z dokładnością do dość powszechnego używania słodzika zwanego miodem, który wyżerali wszędzie na kuli z...

Pies

 Śniło mi się, że podróżując po Australii spotkałam psa, który mówił 57 językami, ale nie rozmawiał z ludźmi, bo nie warto. Do mnie odezwał się tylko dlatego, że próbowałam odebrać mu mój portfel, który właśnie próbował zeżreć. Pies miał mordkę identyczną z naszym najnowszym nabytkiem. Teraz patrzę na tego naszego podejrzliwie.  Procesy w mózgu to dziwna sprawa.

Waga vs wiek

 Zabawne, że na tym blogusiu na krańcach internetowego świata miejscem odwiedzanym jest wpis o wadze.Cóż, obawiam się, że osoby, które tam trafiają nie znajdują jednak tego czego szukają. Niemniej jednak odświeżając temat, po upływie kolejnych lat nadal ważę tyle samo i nadal nie uważam podawanie wagi za coś wstydliwego. Tak, nadal ważę 78 kg. Niezmiennie też wg kalkulatora BMI jest to nadwaga. Równie niezmiennie zanim ktoś zacznie odnosić się do wyniku z BMI powinien poczytać o historii powstania tej skali i o tym jak ona się ma do budowy ciała. Ale powstrzymując się od własnej skłonności do dygresji - co się zmieniło, w oczywisty sposób zmienia się mój wiek, w mniej oczywisty to 78 zamiast być wartością skrajną stało się wartością średnią. I to pomimo, że po drodze miałam operację w ramach której usunięto kilka kilogramów wrogiego mięsa ze środka. Innymi słowy dupka ostatnio rośnie. Trochę w związku z wiekiem, bardziej w związku ze statusem. I tu jest główny punkt programu - ludz...

waga

 Podobno kobietę łatwiej namówić do podania wieku niż wagi.78. Jakoś nie mam z tym problemu, chociaż może nie rzucałabym liczbami na mównicy. Mniej więcej tyle samo od kilkunastu lat. Na samą myśl, że powinnam schudnąć, zaczynam żreć jak dżdżownica - bez przerwy. Może dlatego, że okres, kiedy ważyłam 48 był absolutnie najgorszy w moim życiu, pod każdym względem. Wewnętrznie mam strach przed byciem szczupłą z całym tym pakietem nieszczęść. Z liczbą problemu nie mam. Z konsekwencjami, za nią idącymi, już bardziej. Bo owszem, co jakiś czas komuś nie pasuję do wizji, ktoś próbuje mnie nauczyć zdrowego odżywania, albo wytłumaczyć, że cukier zabija i uzależnia. Which is not true. Cukier jest niezbędny do życia. I nie wiem jak reszta świata, ale dla mnie wyeliminowanie go w tej najprostszej formie  nie jest problemem. A poza tym przykładam dużą wagę do tego co i jak jem. Czytam etykietki, sprawdzam zależności. Po prostu nie czuję potrzeby zbawiania świata przy tej okazji.