Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą czapki

Czapka z widokiem na stadion

Tak wygląda ta czapka na małym łepku. Prawda, że aż się prosi o duuuży pompon? Ale prawowity właściciel nie wyraża zgody. Zabawne było odkryć, że wzór jest tak sprężysty, że trzyma się na małej główce, wystarczyło zawinąć brzeg.  Właściwie to mam pomysł na dziecięcą czapkę. Jakiś czas temu byliśmy na stadionie narodowym, co widać powyżej. I tak to chodzi za mną kilka refleksji, a że tupią głośno to się nimi podzielę i będzie spokój. Refleksja nr1 - nasze kochane miasto stołeczne przesadza z ciągnięciem kasy od rodziców. Fajnie, że stadion żyje, fajnie, że coś się na nim dzieje. Niefajnie, że chcąc wejść z dzieckiem na trybuny, czy na płytę - płacisz wejściówkę. Tak, płacisz za samo wejście, nie za ślizgawkę, ale za sam fakt postawienia swej nogi na stadionie, który miasto wybudowało z moich podatków, zamiast wyremontować szpitale dziecięce. Wiadomo, że małe dziecko samo nigdzie nie pójdzie, chcesz mu towarzyszyć - płać. Refleksja nr2 - stadion w ogóle nie jest przyjazny ro...

Czapka

Zwyczajna zwyczajność. Porządna zimowa czapka z skarpetkowej Regii. Podwójna nitka. Nie wiem, czy ta włóczka jeszcze jest w sprzedaży, bo miałam problem z dokupieniem motków. Jeśli już nie - szkoda. Nitka jest za razem bardzo mocna i całkiem przyjemna. Podobne wrażenie jak bawełna. Lubię takie. Przyjemnie się robi. Czapka zasadniczo męska, więc mi spada na oczy. Zrobiona zeszłej zimy, ale tak długo czekała na zblokowanie, że doczekała tego roku. Wyjściowo miała za ciasny ściągacz, ale od czego są baloniki? No nie wiecie? Baloniki świetnie nadają się do uformowania czapki z odpowiednim obwodem, trzeba tylko płucka mieć mocne. Zastąpi tą czapkę, która się już zużyła. Konstrukcja podobna. Wzór własny. Czapki zrobione z podziałem na "panele" zawsze się udają.

Centurion raz jeszcze

O proszę, jednak znalazłam nie rozmazane zdjęcie, na którym widać czapę , ale i tak, jak mawiają na allegro, "zdjęcie nie oddaje całego uroku". Pomysł urozmaicenia czapki grzebieniem jest naprawdę nośny, różne rzeczy można wtedy z czapy zrobić.

Czapka Centuriona

Jeśli chodzi o szydełko - najlepsze dzieło mego życia. Jestem duma, puszę się i robię Maruniowatemu zdjęcie za każdym razem, jak wychodzimy na spacer w chłodny dzień. Na większości zdjęć jest oczywiście smuga odrzutowca, w miejscu gdzie wydawało mi się, że jest Maruń. Dzieło inspirowane krążącym w sieci zdjęciem czapki - rycerskiego hełmu. Linka nie będzie, bo widziałam w kilku miejscach, kto wymyślił nie wiem. Hełm wydawał się fajny, ale mocno zimowy raczej, z grubej włóczki i dla starszego dziecka. Wersja wiosenna dla mojego jeszcze_nadal_nie_trzylatka wymagała lżejszej włóczki, mocowania na głowie (koniecznie!), pozbycia się przyłbicy, no i zamiast rycerza jest centurion. Oczywiście najwięcej nakombinowałam się z grzebieniem - aby zechciał być w realu czupurny a nie oklapły. Podstawa "grzebienia" jest ze złożonej dzianiny tworzącej coś na kształt trójkąta. Czapka zrobiona z Yarn Art Cotton Soft. Klękajcie narody, znalazłam nową miłość. Chyba zastąpi moją najdroższą M...