Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą historia

한글날

  Ciekawe czy jeszcze jakiś alfabet, poza koreańskim, ma własne święto? 9 października wypada 한글날 w Korei Południowej Wiki mówi, że jest też 15 stycznia 조선글날 w Korei Pn, ale więcej wzmianek nie znalazłam. (nie prawda, znalazłam, ale nie rozumiem koreańskiego w takim stopniu, żeby przeczytać ) Historia naszego stania się piśmiennym narodem wygląda nudno i blado w porównaniu z Koreą. Po prostu dostaliśmy pakiet razem z zakonnikami i religią i łaciną. W sumie alfabet łaciński jest cudzy, ale cudza byłaby też cyrylica. Tymczasem przed wymyśleniem hangula Koreańczycy pisali chińskim pismem. To nie są języki pokrewne, mają inne dźwięki i inną konstrukcję. Król Sejong (powinniśmy to spolszczać, ale spolszczenia koreańskich nazw własnych to zabawny temat), no więc król Sejong w 15w stwierdził, że chińskie znaki są fuj, takie skomplikowane, ludzie życie spędzają ucząc się ich i wymyślił prosty alfabet, żeby każdy wieśniak mógł używać. Rzecz jasna arystokracja powiedziała, że no nie, nie bę...

łojezu komunisty

 Na polskich niby newsowych portalach przerażone artykuły o "morzu czerwonych flag" w Grecji. I mądrzy ludzie uspokajają, że nie no, nie ma się czego bać, to tylko Grecy dziwni są i nie dostają drgawek na widok sierpa i młota na banerku. Może nie są dziwni. Może po prosu są pragmatyczni? Minęło 30 lat od zmian ustrojowych, a my wciąż żyjemy propagandą i nie potrafimy popatrzeć w lustro i powiedzieć sobie kilku rzeczy. Np takich, że nie chodziło w tych zmianach o wolność Polski ale o wolność globalnego kapitału. I ta wolność nie może być nieskończona i nieograniczana, bo zjada wolność zwykłych Polaków, tak samo jak zjadała ją dominacja ZSRR. Jasne, mnie personalnie jest lepiej w takiej opcji, w poprzednim ustroju pewnie nie dożyłabym tego wieku, ale czy to oznacza, że wszystkim jest lepiej. No tak jakby nie. Zresztą, gdyby nie okres komunizmu, to Polska wyglądała by inaczej, niekoniecznie lepiej. Przedwojenna Polska nie potrafiła rozwiązać problemu chłopów już nie pańszczyźnia...