Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zimowe

Sweterek młodszego brata

Czym charakteryzuje się sweter młodszego brata? Ano tym, że powstał z resztek włóczki po sweterku przedszkolaka . Pan Pietruszka jeszcze nie wykazuje preferencji kolorystycznych, a ja musiałam zużyć resztę czerwonej i szarej Himalaya Everyday. W sumie to 3/4 szarej i 3/4 motka czerwonej. Sweter miał mieć linię wyszczuplającą właściciela, który do najlżejszych nie należy. Udało się całkiem ładnie. A w ogóle to całość zrobiona już miesiąc temu, tylko jakoś nie mogła się doczekać na tą minutę, kiedy dzieci nie będzie i będzie można dzianinę rzucić na płasko i cyknąć fotkę. Sweter zrobiony od dołu do góry  mniej więcej w jednym kawałku. Rękawy powstają poprzez dodanie oczek w przedniej części, a następnie dobieranie z brzegu przy robieniu tyłu. Jedyny moment, kiedy musiałam użyć igły to wszywanie suwaka i było to ciężkie przeżycie. No bo suwak należy kupić zanim się zrobi sweter, a nie po. Suwaka rozdzielczego nie da się skrócić. Ten tutaj wszyty jest na styk, sięga do granicy st...

Domowy sweter przedszkolaka

No proszę, udało mi się zrobić ładne zdjęcie. Tłumy szaleją. Szał ciał i uprzęży. Nic to, że nie bardzo widać, co w zawiniątku jest. Ale kolor właściwy, a całość estetyczna. Pozwólcie, że się chwilę pozachwycam. Bo odkąd mam dzieci moje życie straciło na estetyce. Zyskało w wielu innych wymiarach, ale estetyka cierpi i łka.  A kompozycja zdjęć nie spędza mi snu z powiek, statywu raczej nie wyciągam (to też jest zrobione "z ręki"), instrukcji do ustawień manualnych nadal nie przeczytałam. Bywa. Nie ma co się oszukiwać - odkąd wszyscy mamy łącza z dużą przepustowością, sensem internetu stał się obraz a nie słowo. Może to czas aby dinozaury przeprosiły się z własnymi analogowymi kajecikami? A w zawiniątku jest prosty sweterek dla przedszkolaka. Rozmiar 110 mniej więcej. "Domowy", bo temperatura w przedszkolu zimą to 26 stopni. Mhm. Dwadzieścia sześć. I pani opiekunka się mnie pyta, czy dziecku można zdjąć wierzchnią bluzeczkę czy może ma chodzić w dwu? Najlepi...

(Po) zimowo

Słoneczko grzeje, mój zimowy szczękościsk powoli odpuszcza, wreszcie. Szczękościsku dostaję, gdy zimą nasza pani pediatra (którą widuję tak często, że chyba powinnam zaprosić ją na święta...)czujnie pyta "a jaką temperaturę macie państwo w domu?". "Zajebiście zimno" chciałabym odpowiedzieć szczerze i z głębi serca, alem kulturalny człowiek w miarę. Więc zęby zaciskam i przez te zaciśnięte zęby mamroczę "20 stopni". "Oooo, to trochę za ciepło, dla dzieci lepiej by było ustawić 18". "18 mamy w sypialniach" odpowiadam grzecznie, powstrzymując się od wszelkiej mowy nienawiści i dla uspokojenia wizualizując rachunek za gaz, który zamiast, jak dotąd, wywołać zawał, w tą zimę spowodował tylko atak serca. Taka temperatura może i faktycznie jest dobra dla dzieci z problemami oddechowymi, ale mnie zabija. I zimnem i ubieraniem się w polar męża. W polarze i wyglądam i czuję się nędznie. Rzuciłam się więc w internety na poszukiwanie swetrów. To co...

Czapka

Zwyczajna zwyczajność. Porządna zimowa czapka z skarpetkowej Regii. Podwójna nitka. Nie wiem, czy ta włóczka jeszcze jest w sprzedaży, bo miałam problem z dokupieniem motków. Jeśli już nie - szkoda. Nitka jest za razem bardzo mocna i całkiem przyjemna. Podobne wrażenie jak bawełna. Lubię takie. Przyjemnie się robi. Czapka zasadniczo męska, więc mi spada na oczy. Zrobiona zeszłej zimy, ale tak długo czekała na zblokowanie, że doczekała tego roku. Wyjściowo miała za ciasny ściągacz, ale od czego są baloniki? No nie wiecie? Baloniki świetnie nadają się do uformowania czapki z odpowiednim obwodem, trzeba tylko płucka mieć mocne. Zastąpi tą czapkę, która się już zużyła. Konstrukcja podobna. Wzór własny. Czapki zrobione z podziałem na "panele" zawsze się udają.